Dziś mamy 29 listopada 2022, wtorek, imieniny obchodzą:

23 listopada 2022

Bike’owa podróż Daniela Kocuja. Australijska przygoda

fot. powierzone

fot. powierzone

Podróżować można na wiele sposobów. Gość, który zawitał do nakielskiej biblioteki 21 listopada wybrał jako swój wehikuł rower#. Daniel Kocuj w czerwcu 2015 r. wyruszył w podróż z Sydney do Szczecina.

Potrzebny był do tego rower, który pojedzie po trudnym terenie, trekkingowy. Jednak tzw. gotowiec poza tym, że drogi, to w razie awarii mógłby sprawić, że nie można byłoby go samodzielnie naprawić. W związku z tym zbudował go sam i m.in. do kołowych obręczy wplótł 36, a nie, tak jak to robią obecnie producenci, 18-20 szprych. Jest to ważne, gdyż ich liczba decyduje o sile koła. Ekwipunek, który ze sobą zabrał ważył 65 kilogramów, z czego dużą cześć zajmowała woda – 18 l - z uwagi na ok. 400 km odcinki między jej źródłami dostępu. Średni dzienny dystans wynosił 70 km.

Planując podróż zakładał, że zajmie mu ona półtora, może 2 lata.

Przez 6 tygodni australijskiej przygody (2400 km) towarzyszył mu amerykański przyjaciel Zander.

W trakcie dołączył też spotkany na trasie, również podróżujący rowerem, Australijczyk Nick, nazwany przez wędrowców Rambo. To człowiek żyjący w symbiozie z naturą, nauczył ich zdobywać wodę, łowić, piec chleb w ogniu. Pan Daniel towarzystwo miał do końca podróży po Australii, dalsza odbyła się samotnie. Choć nie dosłownie, gdyż podczas swoich wojaży spotkał wielu ludzi, którzy wielokrotnie mu pomogli. Poza pedałowaniem, podziwianiem krajobrazów zakosztował też m.in. pracy przy remoncie domu, na fermie arbuzów i skręcając prze 3 miesiące szprychy w sklepie rowerowym.

Podczas podróży przejechał przez prawie wszystkie krainy geograficzne - tajgę, sawannę, pustynie, dżungle. Zakosztował różnorodności kulturowej.

Australia urzekła i jednocześnie dała do wiwatu m.in. przepastnymi odległościami, Indonezję zapamięta z wszechobecnej biedy i ludzkiej serdeczności, Tajlandię nazwał rajem, w Birmie zakosztował kilkudniowego śmigusa–dyngusa, pobyt w Indiach kojarzyć się będzie choćby z 2-tygodniowym pobytem w szpitalu. Ale przede wszystkim to napotkani lidzie i spędzone z nimi chwile zapadną najgłębiej w pamięci podróżnika.

Po trwającej nie 2, a 4 lata podróży niespodziewanie w 2020 r. musiała zostać przerwana przez pandemię.
Dotychczasowy pokonany dystans to 16 664 km, a na kontynuację przygody podróżniczy rower, nazwany przez właściciela Hefajstosem, czeka w Wietnamie.

Relację ze swoich przygód podróżnik zamieścił w pięknie zilustrowanej książce „Bike’owa podróż. Z Sydney do Szczecina. Cz. 1”

Daniel Kocuj jest też autorem bloga www.bike2.be.

Materiał: Jolanta Dąbrowska / PiMBP w Nakle

Autor nie wyraża zgody na komentowanie artykułu.

Oceń artykuł: 6 0

Czytaj również

udostępnij na FB
0

Społeczna inicjatywa zrzesza kilkadziesiąt osób. SOS - Sami O Sobie

Niedawno została powołana społeczna inicjatywa obywateli. Jednym# z jej członków jest Piotr Niemczewski, z którym rozmawiamy o idei i celach powstania tego oddolnego ruchu.

(czytaj więcej)
0

Jaja dla urody. Naturalne sposoby na piękną skórę i włosy

Jajko to produkt ceniony w diecie, ale nie musi służyć wyłącznie# jako jedzenie. Już od starożytności znane są bowiem także jego właściwości kosmetyczne, a szczególnie zbawienny wpływ na skórę, paznokcie i włosy.

(czytaj więcej)
0

Co wartościowego jeść rano? Śniadaniowe grzechy Polaków.

Z przeprowadzanych badań wynika, że Polacy cenią sobie śniadania i traktują je jako najważniejszy posiłek dnia. #Z pewnością nie bez znaczenia jest to, że ich spożywanie jest coraz częściej promowane przez media oraz specjalistów od żywienia.

(czytaj więcej)
0

Mundial na dwa sposoby. Pytania do hiszpańskiego trenera

Mundial zaczęliśmy na dwa zupełnie różne sposoby. Reprezentacja Polski #od antyfutbolu w meczu z Meksykiem, w którym co prawda udało się wywalczyć punkt, ale murowaniem własnej bramki i graniem „lagą na Roberta” nie rozkochaliśmy w sobie koneserów dobrego futbolu. Hiszpanie z kolei zagrali mecz idealny, pokonując Kostarykę 7:0 i dominując pod każdym względem. Co mamy zrobić, żeby kiedyś zagrać w podobny sposób? Rady szukamy u hiszpańskiego trenera, który od siedmiu lat uczy futbolu polskie dzieci.

(czytaj więcej)