Dziś mamy 26 stycznia 2022, środa, imieniny obchodzą:

21 września 2021

Rozmowa szer. Agatą Wasiluk. W weekend zdobyła V-ce Mistrzostwo Polski

fot. pow.

fot. pow.

Żołnierz 8 Kujawsko-Pomorskiej Brygady Obrony# Terytorialnej szer. Agata Wasiluk ma 24 lata. Pochodzi z Bydgoszczy, na co dzień służy w 82 batalionie lekkiej piechoty w Inowrocławiu, który podlega pod brygadę. Ma 177 cm wzrost i 64 kg wagi. Ukończyła studia pierwszego stopnia z wychowania fizycznego.

Jak to się stało, że trenujesz Mieszane Sztuki Walki (MMA), to chyba raczej mało kobiecy sport?

Tak to prawda. Niewiele kobiet decyduje się na to, żeby założyć rękawice i trenować właśnie MMA. Zdecydowanie więcej dziewczyn decyduje się na kickboxing czy boks.
Z perspektywy czasu myślę, że tak właśnie miało być, że miałam znaleźć się w oktagonie. Wcześniej długo, bo od 15 roku życia, trenowałam lekkoatletykę. Ukochałam sobie bieg na 400 metrów a w późniejszym czasie również bieg przez płotki. To była jednak ciężka droga. Miałam kilka kontuzji a to wiązało się z tym, że przez jakiś czas musiałam przestawać trenować i marzenie o medalach w moich kategoriach wiekowych oddalało się znacznie bardziej niż bym chciała. Zawsze dawałam z siebie 100% a nawet 200% ale kontuzje… tego się nie da zignorować. Po zerwaniu więzadła krzyżowego i ponownym powrocie do biegania, jednak nie po mojej myśli, zdecydowałam sie porzucić lekkoatletykę. I tak w moim życiu pojawiło się MMA. Mam w sobie to przysłowiowe „ADHD”. Zawsze mnie wszędzie pełno, nie mogę usiedzieć w miejscu. Potrzebuję tej adrenaliny i rywalizacji. Już wcześniej mówiłam do bliskich, że albo będę podnosić ciężary albo walczyć w sztukach walki. Dwa lata temu pierwszy raz przekroczyłam próg klubu w którym trenuję.

To stosunkowo krótko uprawiasz walki, a już odnosisz sukcesy?

Jak na uprawianie określonej dziedziny sportu, to rzeczywiście może nie jest długo. Ale ja zawsze miałam bardzo dużo wspólnego ze sportem. Nawet w wolnych chwilach nie potrafię usiedzieć w miejscu, jak nie bieganie to rolki czy rower. I tę siłę teraz przełożyłam w sztuki walki. To co jest ważne, żeby podkreślić: to są sztuki walki, a nie jakieś tam bicie się. My wkładamy w to dużo serca i wysiłku, staramy się codziennie by być coraz lepszymi wersjami siebie. Kształtujemy siebie jako osoby, swoje charaktery. To wymaga tyle samo pracy jak i wyrzeczeń.
Na określony występ, ten wcześniejszy w Mistrzostwach Wojska Polskiego, na którym zdobyłam V-ce Mistrzostwo i ten obecny, na którym również wywalczyłam srebrny medal Mistrzostw Polski wpływ ma moja ciężka praca oraz to że jestem uparta w dążeniu do celu. Teraz zbieram doświadczenie, ono jest niezwykle ważne. Nie ma znaczenia to, jak bardzo będę sprawna, jeśli nie mam doświadczenia nie będę wygrywać. Każdy kolejny start czegoś mnie uczy i dodaje mi pewności siebie.

Jak najbliżsi komentują to, co robisz?

W mojej rodzinie kobiety, w tym głównie moja mama i mama mojego chłopaka wolałyby żebym trenowała coś innego. Boją, się o to, że coś mi się stanie z twarzą, że przecież mogłabym "być jak modelka", a nie "bić się jak facet". Tak twierdzą. Za to mój tata i mój chłopak nie oceniają tego co robię i wydaje mi się, że mnie rozumieją. Wsparcie jest ważne, bo przecież zawsze są chwile słabości. Wtedy łatwiej pokonywać samą siebie. W sumie to mój chłopak zaproponował, abym spróbowała właśnie w tym, klubie, w którym obecnie ćwiczę.

A pierwszy trening MMA?

Był dosłownie dwa lata temu. Poszłam do nowego miejsca. Pamiętam to jak dziś. Byłam trochę zmieszana, zestresowana a jednocześnie podekscytowana. Weszłam w to środowisko pomimo obaw. Od samego początku, w czasie treningów i przerw, czuję że jestem u siebie. Atmosfera w klubie jest bardzo ważna. Bez akceptacji i wsparcia nie da się odnosić sukcesów, a w klubie wszyscy bardzo się wspieramy i napędzamy.

Ile czasu poświęcasz na treningi?

Od poniedziałku do piątku jestem na 82 blp w Inowrocławiu. Dlatego też poranny rozruch wpisuje się w moje obowiązki zawodowe i traktuję to jako swoją pierwszą jednostkę treningową. Zajmuje on z reguły około godziny. Biegam lub wykonuje trening siłowy. Później już w Bydgoszczy w klubie Golden MMA trenuję blisko dwie godziny. To jest już fachowy trening różnych elementów. Najbardziej lubię springi. Trenować trzeba wszystkie elementy takie jak stójka czy parter, ale też potrafić je połączyć. W trakcie treningów w większości trenuję z chłopakami. Różnica płci nie przeszkadza ani im, ani mi. Chodzi o wypracowanie jak najlepszej techniki zarówno u nich jak i u mnie. Mogę liczyć na ich wsparcie i wskazówki zarówno na treningu jak i po nim.

A jak wyglądasz po walkach i co ci to daje?

W czasie zawodów nie myślę o urodzie. Nie mam problemu gdy przyjmę cios na twarz. Nie dbam o to. Kiedyś poważnie złamałam nos, maszt spadł mi na twarz. Nos chyba nie do końca dobrze się zrósł i miałam z nim problemy.
Muszę przyznać, że czasem miewam siniaki czy otarcia na twarzy, głównie po zawodach. Do pracy przykrywam je korektorem, bo nie chcę, żeby ktoś się nade mną litował czy mi gratulował. Nie jest mi to potrzebne. Prywatne sprawy zostawiam w domu.
Co mi to daje? To bardzo dobre pytanie. To jest coś więcej niż sam sport i na pewno nie powinno być nazywane biciem się. Bić to można się pod klubem. MMA to pewne mistrzostwo, to poświęcenie i łączenie wielu elementów. To wielka sprawność fizyczna ale chyba jeszcze większa psychiczna. Mięśnie, technika to jedno, ale głowa i duch walki to drugie, to ważniejsze. To też praca nad tym, aby cały czas się motywować i pamiętać o tym, że robię to po to, aby wygrywać.
To chyba też ciągła lekcja pokory. Nie chciałam jechać na Mistrzostwa Wojska Polskiego, bo uważałam, że jeszcze za krótko trenuję. Jednak zdecydowałam się w ostatniej chwili, bo to tylko sport. Różne rzeczy mogą się wydarzyć. Czasem wystarczy tylko trochę szczęścia… Stwierdziłam, że nabiorę doświadczenia i pojechałam. Wróciłam z Vice mistrzostwem. To była niesamowita przygoda. Walka to nie tylko zwyciężanie, to nie tylko medale i puchary. To doświadczenie, a tego się nie da dostać. To trzeba wypracować. A żeby wygrać czasami też trzeba przegrać.

Z czego rezygnujesz na co dzień?

Z bardzo wielu rzeczy. Nie mam czasu na książki. Kiedyś uwielbiałam kryminały i czytałam je namiętnie. Przyjemność sprawiało mi samo dotykanie papieru i sprawdzanie faktury. Nie mam też czasu na seriale. I czasami mi trochę głupio, gdy znajomi rozmawiają o jakiś filmach, o których nie mam zielonego pojęcia. Nawet nie mam kiedy pójść i po kobiecemu „zrobić sobie paznokci”. Czasem wrócę do domu, zdążę zrobić obiad i już uciekam na trening.

A co lubisz najbardziej?

Lody i arbuzy

Oceń artykuł: 4 0

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Ryzyko zawodowe
od 100PLN
BHP przy usuwaniu wyrobów zawierających azbest
59PLN
Szkolenie z Ochrony Przeciwpożarowej
49PLN
Marchew
1,55PLN
Fotokalendarze A3
35PLN
Wędliny od zawsze Boczek wędzony/parzony
16,49PLN
Zezwolenie na przetwarzanie odpadów
od 2000PLN
Stres w pracy oraz jego wpływ na występowanie wypadków przy pracy
49PLN
0

Zamiast słodyczy i kwiatów. Jaki prezent wybrać dla babci i dziadka?

Słodycze i kwiaty to standardowy upominek dla seniorów, wręczany im często przy# różnych okazjach. Zamiast jednak prezentu materialnego na Dzień Babci i Dziadka może podarować im niespodziankę, która pozwoli miło i ciekawie spędzić czas. Jak pokazało badanie serwisu Prezentmarzeń „Czas wolny podczas koronawirusa” aż 88% zapytanych Polaków odczuwa psychiczne skutki zagrożenia pandemią. Tym bardziej osoby starsze, które w obawie o zdrowie pozostają często w domowej izolacji. Dlatego warto wykorzystać zbliżający się Dzień Babci i Dziadka, aby zachęcić seniorów do skorzystania na przykład z tematycznych warsztatów online lub innej, niestandardowej atrakcji.

(czytaj więcej)
0

Nawet co dziesiąty młody Polak może odczuwać wypalenie pandemiczne

Nawet co dziesiąty młody Polak może odczuwać# wypalenie pandemiczne, wiążące się m.in. z objawami depresyjnymi i lękowymi – wynika z badań psychologów z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pokazały one, że rok po wybuchu pandemii sytuacja ta nadal stresuje.

(czytaj więcej)
0

5 mitów na temat pieczywa. Czas obalić je wszystkie!

Nadszedł nowy rok, a wraz z nim – postanowienia noworoczne.# Wiele z nich dotyczy naszego zdrowia. Z sondażu United Surveys wynika, że w 2022 r. 22% Polaków chce prowadzić aktywniejszy tryb życia. Kolejne 17,7% zaplanowało przejście na dietę. Co oznacza zdrowe odżywianie się? Przede wszystkim spożywanie mniej przetworzonych produktów. Coraz częściej sięgamy np. po domowe wypieki, kierując się nie tylko rosnącymi cenami w piekarniach, ale również troską o swoją sylwetkę. Niektórzy w ogóle rezygnują z chleba, tłumacząc się noworoczną dietą. Ale czy na pewno jest to dobry kierunek? Obalamy 5 mitów na temat pieczywa. Wejdźmy w nowy rok zdrowo i smacznie.

(czytaj więcej)
0

Bankructwa obawia się co piąta firma. Najczęściej w budownictwie i usługach

O upadłość w minionym roku otarło się ponad# 7 proc. firm sektora MŚP. W tym roku czarnego scenariusza obawia się niemal co piąty biznes, przede wszystkim firmy mikro i małe, zatrudniające do 49 osób – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Najczęściej są to reprezentanci budownictwa, usług i transportu, podczas gdy w zeszłym roku o przyszłość najbardziej drżał przemysł. Przyczyn kłopotów przedsiębiorcy upatrują głównie wśród zmian prawno-podatkowych oraz inflacji i spadku popytu.

(czytaj więcej)