Dziś mamy 26 stycznia 2022, środa, imieniny obchodzą:

02 listopada 2021

Ubyło Polaków tracących pieniądze na marnowaniu żywności

fot. pixabay.com

fot. pixabay.com

Pandemia i inflacja robią swoje – część Polaków ogranicza# wydatki, a inni w poczuciu, że ze względu na wzrost cen towarów i usług stać ich na mniej, dłużej zastanawiają się nad tym, co i ile kupują. Efekt? Nieznacznie, ale jednak ubyło osób, które deklarują, że tracą pieniądze z powodu marnowania żywności. Jak wynika z badania wykonanego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, z 55 proc. informujących o tym przed dwoma laty, odsetek tracących na zakupach spożywczych spadł do 48 proc. Najgorzej wypadają mieszkańcy województwa dolnośląskiego, a najlepiej – kujawsko-pomorskiego i podkarpackiego.

Październik okazał się kolejnym miesiącem nasilającej się inflacji, ceny towarów i usług konsumpcyjnych, w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły o 6,8 proc. Głównie za sprawą paliw, które jak podaje GUS są dziś o 33,9 proc. droższe niż przed rokiem, nośniki energii zdrożały o 10,2 proc., a żywność i napoje bezalkoholowe o 4,9 proc. Biorąc pod uwagę szersze dane na temat zmian cen za okres trzech kwartałów tego roku, wzrost cen żywności wynosi mniej, bo 2 proc. W największym stopniu zdrożało w tym czasie mięso drobiowe (o ponad 11 proc.) oraz pieczywo i napoje bezalkoholowe, po ponad 6 proc. Choć były też wyjątki, mięso wieprzowe staniało o 7 proc., a owoce o niecałe 3 proc. Trend wzrostu cen artykułów spożywczych ma właściwie charakter globalny, indeks cen żywności Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) we wrześniu był o prawie 33 proc. wyższy niż przed rokiem. Zgodnie z przewidywaniami w nadchodzących miesiącach drożyzna się pogłębi. Można oczekiwać, że skłoni to do większej refleksji nad wydatkami, szczególnie, że żywność nie drożeje sama, w górę znacząco idą też ceny usług – prawie 7 proc. (w ciągu 9 miesięcy), transportu – 11 proc., czy użytkowania mieszkania i energii – 6,4 proc.

Z badań zrealizowanych przez Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że po woli już zachodzą zmiany w zachowaniach zakupowych Polaków.

Znacznie mniej osób wyrzuca dziś co miesiąc jedzenie za ponad 200 zł

– Po półtora roku trwania pandemii i rosnącej inflacji prawie połowa Polaków wciąż traci pieniądze z powodu nietrafionych zakupów spożywczych i złego gospodarowania żywnością. W porównaniu do wyników takiego samego badania z jesieni 2019 r. jest to jednak rzadsze zjawisko, wówczas finansowe ubytki w budżecie spowodowane wyrzucaniem jedzenia deklarowało 55 proc. badanych. Co ciekawe, postawę udało się zmienić szczególnie osobom, które traciły w ten sposób spore kwoty – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

O jakich stratach mowa? Według Quality Watch obecnie 42 proc. osób wskazuje, że w grę wchodzi do 200 zł miesięcznie wyrzuconych do kosza wraz z zepsutą żywnością. 6 proc. deklaruje, że traci wyższe kwoty, w tym nieliczni nawet do 1000 zł i więcej. Dwa lata temu z powodu nieskonsumowanego jedzenia, które poszło na zmarnowanie do 200 zł miesięcznie traciło 44 proc. Polaków, a kolejne 11 proc. więcej.

Według szacunków Caritas Polska, pochodzących sprzed pandemii, w Polsce marnuje się ok. 9 mln ton żywności rocznie, z czego blisko połowa w gospodarstwach domowych. Najczęściej do kosza trafiają pieczywo, owoce, wędliny i warzywa. Powodem jest przeważnie przegapienie terminu ważności, zła jakość produktów, ale też kupowanie ilości większej niż faktycznie potrzeba. Niestety więcej żywności zepsuło się również ze względu na nadmierne zakupy na początku pandemii.

Więcej pieniędzy w portfelu, więcej jedzenia w koszu

Co może nieco zaskakiwać, częściej pieniądze wydane na żywność marnowane są na wsiach i w mniejszych miejscowościach, tam przyznaje się do tego co najmniej połowa badanych. Znacznie lepiej wypadają pod tym względem miasta liczące co najmniej 100 tys. mieszkańców. Jeśli chodzi o regiony, to wyrzucanie jedzenia jest najbardziej rozpowszechnione w woj. dolnośląskim, śląskim i zachodniopomorskim, są to jednocześnie obszary, które znajdują się w czołówce województw z najwyższym odsetkiem niesolidnych płatników bieżących rachunków i rat kredytów.

Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK, z końca trzeciego kwartału, przy średniej w Polsce 87 niesolidnych płatników na 1000 osób pełnoletnich, na Dolnym Śląsku jest ich 111, na Śląsku 99, a na Pomorzu Zach. 112.

– Wygląda na to, że przyczyną finansowych kłopotów jest tu brak rozwagi w podejściu do gospodarowania budżetem domowym w różnych jego aspektach, również w czasie codziennych zakupów w sklepach spożywczych. W całym kraju nie ma jednak prostej zależności między nieprzemyślanymi zakupami żywności a znaczącymi problemami z opłacaniem bieżących rachunków i rat kredytów. Można nawet odnieść wrażenie, że jest odwrotnie, częściej zdarza się, że tam gdzie kłopoty finansowe ma więcej osób żywność marnuje się rzadziej – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak.

Tak jest np. w woj. warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim i w lubuskim, w tym ostatnim po terminie płaci zobowiązania 114 na 1000 mieszkańców, czyli najwięcej w Polsce, a do strat na żywności przyznaje się mniej osób (46 proc.) niż średnio w kraju. Analogicznie sytuacja wygląda też na Pomorzu i w woj. łódzkim. Wyjątkowo prezentuje się natomiast Podkarpacie, gdzie zarówno marnujących jedzenie jak i nieradzących sobie z finansami jest zdecydowanie mniej niż w innych częściach kraju.

Niestety, jak pokazuje badanie dobrobyt, wyższe dochody nie sprzyjają szacunkowi do żywności. O ile zarabiającym do 2,5 tys. zł na rękę zdarza się tracić pieniądze z powodu nieudanych zakupów jedzenia w 40 proc. przypadków, to już przekroczenie progu dochodowego 2,5 tys. zł zwiększa odsetek wyrzucających owoce czy mięso na śmietnik do 50 proc., gdy wpływy na konto przekraczają 5 tys. zł do marnotrawstwa przyznaje się nawet dwie trzecie ankietowanych. Czy faktycznie mogą sobie na to pozwolić?

– Czas koronawirusa sprawił, że Polacy z większą uwagą zaczęli wydawać pieniądze, bo z jednej strony obawiają się o sytuację finansową, a niektórzy z powodu pandemii mają dziś po prostu niższe wpływy do domowej kasy. Działa też inflacja, trudniej przy wzroście cen robić zakupy bez przekonania, że uda się je zużyć. Miesiące spędzone w domu przełożyły się również na większe zainteresowanie przygotowywaniem posiłków, a to w niejednym przypadku poprawiło umiejętności kulinarne. Koniec końców, co potwierdzają badania, wszystko to razem pozytywnie wpłynęło na podejście do zakupów spożywczych, choć nadal jest jeszcze bardzo dużo do zmiany – mówi Sławomir Grzelczak. Temat jest ważny zarówno ze względów ekologicznych jak i finansowych, bo wydatki na żywność stanowią największą część domowego budżetu. We wzorcowym koszyku GUS jest to prawie 28 proc. miesięcznych kosztów utrzymania, a w przypadku skromnych budżetów z pewnością jeszcze więcej.

Materiał: InfoWire.pl

Oceń artykuł: 0 0

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Budowa hal
Ryzyko zawodowe
od 100PLN
Wypalenie zawodowe jako przyczyna występowania wypadków przy pracy
49PLN
Ocetix majonez Pomorski 620g
6,99PLN
Marchew
1,55PLN
Fotokalendarze A3
35PLN
Stres w pracy oraz jego wpływ na występowanie wypadków przy pracy
49PLN
Bezpłatne kontrolowanie sprawności zawieszenia
0

Zamiast słodyczy i kwiatów. Jaki prezent wybrać dla babci i dziadka?

Słodycze i kwiaty to standardowy upominek dla seniorów, wręczany im często przy# różnych okazjach. Zamiast jednak prezentu materialnego na Dzień Babci i Dziadka może podarować im niespodziankę, która pozwoli miło i ciekawie spędzić czas. Jak pokazało badanie serwisu Prezentmarzeń „Czas wolny podczas koronawirusa” aż 88% zapytanych Polaków odczuwa psychiczne skutki zagrożenia pandemią. Tym bardziej osoby starsze, które w obawie o zdrowie pozostają często w domowej izolacji. Dlatego warto wykorzystać zbliżający się Dzień Babci i Dziadka, aby zachęcić seniorów do skorzystania na przykład z tematycznych warsztatów online lub innej, niestandardowej atrakcji.

(czytaj więcej)
0

Nawet co dziesiąty młody Polak może odczuwać wypalenie pandemiczne

Nawet co dziesiąty młody Polak może odczuwać# wypalenie pandemiczne, wiążące się m.in. z objawami depresyjnymi i lękowymi – wynika z badań psychologów z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pokazały one, że rok po wybuchu pandemii sytuacja ta nadal stresuje.

(czytaj więcej)
0

5 mitów na temat pieczywa. Czas obalić je wszystkie!

Nadszedł nowy rok, a wraz z nim – postanowienia noworoczne.# Wiele z nich dotyczy naszego zdrowia. Z sondażu United Surveys wynika, że w 2022 r. 22% Polaków chce prowadzić aktywniejszy tryb życia. Kolejne 17,7% zaplanowało przejście na dietę. Co oznacza zdrowe odżywianie się? Przede wszystkim spożywanie mniej przetworzonych produktów. Coraz częściej sięgamy np. po domowe wypieki, kierując się nie tylko rosnącymi cenami w piekarniach, ale również troską o swoją sylwetkę. Niektórzy w ogóle rezygnują z chleba, tłumacząc się noworoczną dietą. Ale czy na pewno jest to dobry kierunek? Obalamy 5 mitów na temat pieczywa. Wejdźmy w nowy rok zdrowo i smacznie.

(czytaj więcej)
0

Bankructwa obawia się co piąta firma. Najczęściej w budownictwie i usługach

O upadłość w minionym roku otarło się ponad# 7 proc. firm sektora MŚP. W tym roku czarnego scenariusza obawia się niemal co piąty biznes, przede wszystkim firmy mikro i małe, zatrudniające do 49 osób – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Najczęściej są to reprezentanci budownictwa, usług i transportu, podczas gdy w zeszłym roku o przyszłość najbardziej drżał przemysł. Przyczyn kłopotów przedsiębiorcy upatrują głównie wśród zmian prawno-podatkowych oraz inflacji i spadku popytu.

(czytaj więcej)