Pomóżmy Zuzi zobaczyć świat. Trwa zbiórka na leczenie
fot. Archiwum prywatne rodziny Misiak
Zuzia Misiak z Szubina Wsi to niezwykła#, mała wojowniczka. Choć ma zaledwie dwa lata, przeszła więcej niż niejeden dorosły. Przyszła na świat jako skrajny wcześniak – w 28. tygodniu ciąży – ważąc zaledwie 930 gramów. Dziś jej rodzice walczą o to, by ich córeczka mogła zobaczyć świat.
Trwa zbiórka pieniędzy na kosztowne leczenie w rosyjskiej klinice. To jedyna nadzieja na uratowanie jej wzroku. Ciąża przebiegała na początku dobrze, ale w 26 tygodniu pojawiło się nadciśnienie tętnicze, a 2 tygodnie później u matki Zuzi wystąpił ciężki stan przedrzucawkowy, a życie dziecka i kobiety było zagrożone. Konieczne było natychmiastowe cięcie cesarskie. Zuzia urodziła się z hipotrofią, bardzo słaba, ale stabilna. Przez pierwsze trzy tygodnie jej stan był względnie dobry – nie wymagała intubacji, rozwijała się powoli, ale spokojnie. Niestety, potem wszystko się zmieniło. – Nasza mała wojowniczka pokonała więcej, niż potrafię zliczyć – mówi Sandra Misiak, mama Zuzi. – Przeszła wrodzone zapalenie płuc, skrajną niedokrwistość, zakrzepicę żylną, retinopatię wcześniaczą, dwa razy przeszła posocznicę gronkowcową, doznała wylewów dokomorowych III i IV stopnia, odmy płucnej… Reanimowano ją. Słyszeliśmy: „jeśli przeżyje, będzie głęboko niepełnosprawna, niewidoma, głucha”.
Zuzia spędziła aż 74 dni na oddziale intensywnej terapii. Każdy dzień był walką o życie, a potem zdrowie. Rodzice trwali przy niej, karmili ją własnym mlekiem, kangurowali, czytali bajki. Jedna noc pozostanie na zawsze w ich pamięci. – Po 23.00 zadzwonił telefon. Pani doktor poinformowała, że stan Zuzi drastycznie się pogorszył – miała krwotok do jamy brzusznej, płuca trzeba było odbarczyć, była reanimacja. Odeszła… i wróciła. Żyje. A dopóki żyje – jest nadzieja – mówi pani Sandra.
Nieustanna walka
Po powrocie do domu, Zuzia i jej rodzice nie mogli liczyć na spokój. Szybko pojawiły się kolejne powikłania – wodogłowie pokrwotoczne i konieczność wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej, a potem jej wymiana. W międzyczasie zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Każdy kolejny cios wywracał ich świat do góry nogami. Przez cały ten czas rodzice Zuzi widzieli, że coś jest nie tak z jej wzrokiem. Kolejni lekarze zapewniali, że to może minie, że wcześniaki często mają takie problemy, że być może wystarczą okulary. Ale rzeczywistość okazała się inna. – W styczniu 2024 roku usłyszałam najgorsze słowa: „Pani córka jest niewidoma. Jak mogła pani tego nie zauważyć?” – wspomina mama dziewczynki. – To był cios, który powalił mnie na wiele miesięcy. Badania wykazały zanik nerwów wzrokowych – skutek wylewów i wodogłowia. Zuzia przeszła kolejne konsultacje okulistyczne. Polscy lekarze byli bezradni – mówili, że „nie da się nic zrobić”.
Nadzieja z Rosji
Rodzina nie chciała się jednak pogodzić z wyrokiem. Znaleźli specjalistów w Klinice Russian Eye and Plastic Surgery Center w Ufie (Rosja), gdzie wykonuje się zabiegi z użyciem alloplantu – biologicznego materiału wspomagającego regenerację nerwów. Zabiegi te mogą uratować wzrok Zuzi, ale koszt leczenia znacznie przekracza możliwości finansowe rodziny. – Wierzymy, że córka ma poczucie światła. Zaczyna reagować, jest coraz bardziej ciekawa otoczenia. Chcemy walczyć o to, by mogła widzieć. Dlatego zbieramy środki na wyjazd i leczenie – apeluje mama dziewczynki.
Codzienność pełna wyzwań
Brak wzroku to nie jedyna trudność. Zuzia zmaga się z opóźnieniem rozwoju psychoruchowego, wzmożonym napięciem mięśniowym, koślawością stóp i zaburzeniami integracji sensorycznej. Dziewczynka korzysta z ortez, pionizatora, wymaga codziennej rehabilitacji. Nie chodzi, nie czworakuje, ale potrafi samodzielnie siedzieć, coraz lepiej posługuje się rączkami, uczy się reagować na bodźce. – Każdy postęp to ogromna radość – mówi Sandra Misiak. – Kiedyś nie była w stanie niczego złapać – dziś sięga po zabawki. Marzę, by Zuzia była kiedyś samodzielna, by mogła widzieć, chodzić, mówić. Chcemy dać jej taką szansę.
Możemy pomóc
Rodzina Zuzi prosi o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża ich do celu – leczenia w rosyjskiej klinice i kolejnych etapów rehabilitacji. Na stronie internetowej zbiórki można przeczytać więcej o historii Zuzi oraz zobaczyć zdjęcia dziewczynki. Zuzia Misiak jest podopieczną Fundacji Serca dla Maluszka. Prowadzona jest dla niej także zbiórka na portalu pomagam.pl: www.pomagam.pl/zuziamisiak oraz www.sercadlamaluszka.pl/nasi-podopieczni/zuzanna-misiak – Jeszcze niedawno nie byliśmy w stanie dzielić się tą historią. Dziś otwieramy się i prosimy o pomoc. Bo Zuzia zasługuje na to, by zobaczyć świat – mówi mama dziewczynki.
Źródło:
Czytaj również
Dodaj komentarz
LOKALNY HIT
Bój o Szubin. Ciężka próba dla powstańców
Wkrótce po wybuchu walk powstańczych #w Poznaniu szczególne znaczenie uzyskała linia Noteci, oddzielająca Wielkopolskę od Pomorza Zachodniego i silnie zniemczonej Bydgoszczy, stanowiącej poważne zagrożenie dla rozwoju powstania. Już 1 stycznia 1919 roku wyzwolono Nakło – ważny węzeł kolejowy, którym przechodziły transporty niemieckiej armii Ober –Ostu, powracającej do Rzeszy na mocy tzw. umowy białostockiej. Nakło zresztą było później oddane Niemcom na polecenie państw Ententy, które w powstaniu owego „korka” widziały poważne zagrożenie dla stabilizacji sytuacji w tym rejonie. Stoczono też zwycięskie potyczki pod Mroczą, Ślesinem i Wysoką.
(czytaj więcej)Masowy mord na Polakach. Zapomniana niemiecka zbrodnia
Szwedzkie Góry #- zapomniana niemiecka zbrodnia. 6 stycznia 1940 roku, w Święto Trzech Króli, Niemcy dokonali masowego mordu na Polakach w tzw. Górach Szwedzkich (obecnie obszar warszawskiego Bemowa).
(czytaj więcej)Opieka nad zwierzętami podczas mrozów. O co należy zadbać?
GLW przypomina o podstawowych zasadach #opieki nad zwierzętami podczas mrozów.
(czytaj więcej)Co zrobić z choinką po świętach? Bez szkody dla środowiska
Święta i Nowy Rok już dawno za nami, choinka wygląda #coraz marniej, a jej igły zaczynają sypać się na podłogę. Dlatego najwyższy czas się jej pozbyć. Jak to zrobić, żeby było ekologicznie i bez szkody dla środowiska?
(czytaj więcej)
Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad
Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.
Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!