Dziś mamy 8 grudnia 2022, czwartek, imieniny obchodzą:

07 lipca 2022

Starcie czołowych zespołów w Sicienku. Orzeł nie polatał za wysoko

fot. BG

fot. BG

W ostatnim meczu tegorocznego sezonu piłkarskiego na szczeblu# B – klasy Orzeł Kcynia poniósł porażkę. Na boisku w Sicienku lepszy okazał się miejscowy Gryf, który zameldował się w A – klasie.

To było niewątpliwie najciekawsze spotkanie ostatniej kolejki grupy III, w bydgoskiej B – klasie. Lider tabeli – Gryf Sicienko podejmował na własnym boisku wicelidera – Orła Kcynia. Gdyby nie niespodziewana strata punktów kcyńskiego zespołu na własnym boisku z Iskrą, byłoby to spotkanie o awans. To jednak tylko gdybanie, fakt był taki, że jedyne o co walczono w tym spotkaniu – to pozostawienie po sobie dobrego wrażenia. Ostateczne rozstrzygnięcia o tym, kto awansuje z tej grupy zapadły w przedostatniej kolejce, która odbyła się w święto Bożego Ciała. Gryf bez większych problemów poradził sobie z Orłem Przyłęki, przypieczętowując awans do A – klasy. Do meczu z innym Orłem, tym z Kcyni przystąpił jednak w pełnym składzie, bowiem było to prestiżowe spotkanie. Oba zespoły chciały wygrać, więc stworzyły ofensywne widowisko. Lepsze wrażenie od początku sprawiali gospodarze, ale grzeszyli skutecznością. Goście mieli w kilku sytuacjach bardzo dużo szczęścia, a piłkarze gospodarzy jedyne co mogli robić to chować twarz w dłoniach. Pomimo dużej przewagi Gryfu, kcyński zespół stworzył sobie dwie dobre okazje na gola, ale zabrakło szczęścia. Najbliżej celu z rzutu wolnego był Miłosz Wąs, który zaskoczył miejscowego golkipera, markując dośrodkowanie, by w rzeczywistości oddać strzał, który zatrzymał się na poprzeczce. Wobec powyższego pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Od początku drugiej części gry do głosu doszli goście, którzy winni wyjść na prowadzenie, ale z bliskiej odległości piłki do pustej bramki nie potrafił wbić Dawid Laskowski. Nie wykorzystana okazja mogła się zemścić. Adrian Dziejak zagrał wprost pod nogi rywala, gospodarze ruszyli z kontrą i nic innego jak cud uratował kcynian przed utratą gola. Gryf nabrał wiatru w żagle i stanął przed kolejną szansą do wyjścia na prowadzenie ale nie wykorzystał rzutu karnego, bowiem intencję strzelającego wyczuł Hubert Silicki. Przytłaczająca przewaga przyniosła jednak w końcu wymierne efekty. W 73 minucie po rzucie rożnym, znakomicie z dystansu przymierzył jeden z zawodników gospodarzy i było 1:0. Drugi gol padł po prostym błędzie Oskara Frydrycha, który podał piłkę rywalowi, a ten zagrał do wybiegającego kolegi i Gryf wyszedł na bezpieczne prowadzenie. Orzeł nie był w stanie się już podnieść i poddał ten mecz, w efekcie czego stracił jeszcze dwie bramki. Zespół z Sicienka udowodnił w bezpośrednim starciu, że awans wywalczył zasłużenie.

Gryf Sicienko – Orzeł Kcynia 0:4 (0:0)

 

 

Oceń artykuł: 4 13

Czytaj również

udostępnij na FB
0

Społeczna inicjatywa zrzesza kilkadziesiąt osób. SOS - Sami O Sobie

Niedawno została powołana społeczna inicjatywa obywateli. Jednym# z jej członków jest Piotr Niemczewski, z którym rozmawiamy o idei i celach powstania tego oddolnego ruchu.

(czytaj więcej)
0

Jaja dla urody. Naturalne sposoby na piękną skórę i włosy

Jajko to produkt ceniony w diecie, ale nie musi służyć wyłącznie# jako jedzenie. Już od starożytności znane są bowiem także jego właściwości kosmetyczne, a szczególnie zbawienny wpływ na skórę, paznokcie i włosy.

(czytaj więcej)
0

Co wartościowego jeść rano? Śniadaniowe grzechy Polaków.

Z przeprowadzanych badań wynika, że Polacy cenią sobie śniadania i traktują je jako najważniejszy posiłek dnia. #Z pewnością nie bez znaczenia jest to, że ich spożywanie jest coraz częściej promowane przez media oraz specjalistów od żywienia.

(czytaj więcej)
0

Mundial na dwa sposoby. Pytania do hiszpańskiego trenera

Mundial zaczęliśmy na dwa zupełnie różne sposoby. Reprezentacja Polski #od antyfutbolu w meczu z Meksykiem, w którym co prawda udało się wywalczyć punkt, ale murowaniem własnej bramki i graniem „lagą na Roberta” nie rozkochaliśmy w sobie koneserów dobrego futbolu. Hiszpanie z kolei zagrali mecz idealny, pokonując Kostarykę 7:0 i dominując pod każdym względem. Co mamy zrobić, żeby kiedyś zagrać w podobny sposób? Rady szukamy u hiszpańskiego trenera, który od siedmiu lat uczy futbolu polskie dzieci.

(czytaj więcej)